Andrzej Niedoba: Rzeka niepokorna. Saga cieszyńska.

Długo oczekiwana saga rodu Niedobów pióra Andrzeja Niedoby, uznanego wiślańskiego twórcy i dziennikarza. Na dwustu stronach autor z charakterystyczną swadą opisuje rodzinne dzieje od czasów sprzed wybuchu I wojny światowej aż do lat najnowszych. W tle rodzinnych radości i dramatów toczą się wielkie dzieje, a bohaterowie sagi często powracają do Olzy, gdzie odbija się cały XX wiek ze swoim chaosem, jaki dotknął ziem Śląska Cieszyńskiego i terenu zwanego Zaolziem.

Autor nie bawi się w polityczną poprawność i rodzinne dzieje opisuje wprost, co na pewno jest wyrazem szczerości. Publikację zdobią archiwalne zdjęcia, a odpowiednia technika składu i druku przyjazna jest także starszemu Czytelnikowi. „Rzeka niepokorna” to przepiękny pejzaż najmniejszej z ojczyzn: ziemi, która powstała z uśmiechu samego Boga.

Dane bibliograficzne:

Andrzej Niedoba: Rzeka niepokorna. Saga cieszyńska. Wyd. I. Katowice, Regionalny Instytut Kultury w Katowicach, 2018. ISBN: 978-83-948401-7-4.

Ilość stron: 200. Oprawa zintegrowana. Cena: 29,90 zł.

O Autorze:

Andrzej Niedoba. Urodzony w 1940 r. w Cieszynie. Absolwent polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Pisarz, publicysta, autor reportaży i sztuk teatralnych, dramaturg. Dziennikarz, wieloletni spiker Telewizji Katowice. Syn Adama i Janiny Niedobów. Bratanek Władysława Niedoby, legendarnego Jury spod Grónia. Mieszka w Wiśle.

Ze wstępu prof. Daniela Kadłubca:

„Na ziemi cieszyńskiej dobrze wiedziano, że droga do nowoczesności nie prowadzi przez wyzbywanie się tożsamości, ale przez jej ugruntowanie. Stąd wzmiankowany już kult tradycji i słowa ludowego, które były gwarancją ciągłości etnicznej pomimo niezwykłych cieszyńskich zawirowań dziejowych, odbijających się niczym w zwierciadle w losach rodziny Niedobów. Kształtowali oni etos kulturowy po obu stronach Olzy, dowodząc przez to, że rzeka ta jest tylko granicą państwowo-administracyjną. Czasy się zmieniły, ludzie też, ale wiele z tego dziedzictwa, także Niedobów, pozostało. Sama świadomość, że tak było, jest wielką wartością, którą należy spożytkować we współczesności, tak często szermującej otwartością, humanizmem, tolerancją i innymi atrybutami. To wszystko już tutaj dawno było”.

Fragment książki:

Mały Paweł wstał z ławy, podszedł do taty i cicho, choć bezceremonialnie, przerwał mu tę baśń z tysiąca i jednej nocy o armatach, darmowym piwie, fajerwerkach i jeszcze naleśnikach z aronią, który to przysmak nie mieścił się dzieciskom w głowie.

– Tato! Mómy nowego brata! – wyszeptał, jakby nieco skrępowany i nieświadom reakcji ojca.

I dopiero wtedy senior rodu zwrócił uwagę na leżącą o tej niecodziennej porze w pościeli Ewę. Stanął nad małżeńskim łożem i nie bez zdziwienia skonstatował, że obok Ewy leży jakieś zawiniątko i cicho kwili.

– Nale, Jeweczko… – Pochylił się nad żoną. – Kiedy też to sie wydarzyło?

– A wydarzyło sie, kiedyś musiało sie wydarzyć – burknęła, uniosła nieco zawiniątko, ale nie na tyle wysoko, żeby musiało się nawdychać tego piwno-tabakowego chuchu jej męża.

I tak to w huku ćwiczebnych armat, kolorowych fajerwerków, pochodu stu białych cieszyńskich dziewic oraz darmowego cysorskiego poczęstunku przyszedł na świat 10 lipca 1906 roku Adam. Piąte dziecko Pawła i Ewy Niedobów z Nawsia pod numerem 15.

 

« powrót