kwartalnik kulturalny
Regionalnego Instytutu Kultury w Katowicach

  W pamięci

de en

Fabryka Silesia 3(5)2013 - Wielka Industria

Jan F. Lewandowski PARTIA POCZTÓWKI

 Co nam pozostało po dwóch wiekach industrializacji? Jak Górny Śląsk i Górnoślązaków zmieniła ta wielka industrializacja? Jak jej dziedzictwo określa nasze poczucie tożsamości? A najpierw, jakie to dziedzictwo? W jakiej mierze jest obciążeniem, a w jakiej szansą do wykorzystania? Zajmujemy się tym razem dziedzictwem naszej industrializacji. Nie tylko tym materialnym, także sferą pamięci, mitologii, sztuki.

więcej »

Piotr Greiner NASZE INDUSTRIALNE KORZENIE

Aż do XIX wieku Górny Śląsk nie wyróżniał się gospodarczo, a nawet był zacofany względem Dolnego Śląska czy Moraw. Jego mało urodzajne ziemie nie pozwalały na rozwój rolnictwa, które było podstawą wcześniejszej ekonomii.

więcej »

Adam Hajduga ZA PIĘĆ DWUNASTA DLA EC SZOMBIERKI

Była majestatycznym symbolem epoki węgla i stali. Pałacem maszyn parowych, pieców i kotłów. Znajdowała się w gronie największych i najnowocześniejszych elektrowni w Europie. Dziś industrialna katedra zachwyca, lecz jej przyszłość wydaje się zagrożona.

więcej »

Henryk Waniek ROZSZARPANY KRAJOBRAZ

 Zacznijmy od tego, że odwieczną treścią baśni i legend jest skarb. Różnie można rozumieć skarb, nawet jeśli pominiemy jego archetypowy sens czy mitologiczne ornamenty, których legendy sobie nie skąpią. Ale skarb jest nie tylko przedmiotem baśniowym bo też geologicznym konkretem i synonimem zgoła realnej fortuny.

Nie chcę tu rozstrzygać, czy liczne śląskie podania, których skarb jest głównym przedmiotem, to dostateczny dowód istnienia gospodarki cennymi minerałami już w czasach baśniowych, „starożytnych”, czyli przed wiekiem X naszej ery. Są świadectwa archeologii mówiące, że w prehistorii na Śląsku wydobywano i przetwarzano rudy. Sugerują to różne sztolnie, szczególnie w rejonach górskich, oraz usypiska szlaki czy żużlu. Choć trudne do datowania, są to twarde dowody, że korzystano tutaj ze skarbu „od zawsze”.

więcej »

Irma Kozina PRZEMYSŁOWY ŚLĄSK JAKO INSPIRACJA

 W czasach austriackich podróżni przemierzający Górny Śląsk konno lub dyliżansem przejeżdżali głównie przez lasy, rzadko napotykając miasta i miasteczka, dworki i pałace oraz osady z charakterystycznymi drewnianymi kościołami.


Jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym tych kościołów było tak wiele, że wybrał je jako znak rozpoznawczy województwa śląskiego Stefan Norblin, gdy opracowywał dla polskich kolei plakaty reklamujące nasz kraj jako cel turystycznych wycieczek. Dzisiaj można jeszcze zwiedzać drewniane kościoły w wielu miejscowościach śląskich, między innymi w Żernicy, Chorzowie, Gliwicach lub nawet w Katowicach, zazwyczaj jednak są one przeniesione z ich pierwotnego miejsca. Niektóre uległy spaleniu i chyba coraz rzadziej zobaczyć je można w grafikach wykonywanych przez lokalnych artystów, chociaż jeszcze w twórczości Pawła Stellera były one motywem dość typowym.

więcej »

Marcin Mońka SŁUCHANIE BÓLEM

 Dla jednych to tylko hałas, szum, dźwięki pozbawione sensu. Dla innych punkt wyjścia do poszukiwań. Co sprawia, że hałas może stać się aż taką wartością, a z pozornie nieuporządkowanego strumienia dźwięków potrafi wyłonić się przedziwny, tajemniczy i nieraz fascynujący świat? Jaką rolę odgrywa w nim „otoczenie”?


Teoretycy, zwłaszcza anglosascy, podkreślają, że „otoczenie” silnie oddziałuje na twórców i ich muzyczne wędrówki. Na Górnym Śląsku nikogo specjalnie przekonywać nie trzeba, że tak właśnie bywa. Na temat „śląskiej szkoły kompozytorskiej” do dziś toczą się dyskusje – czy rzeczywiście istnieje i czy wywiera wpływ na poszczególne pokolenia twórców.

więcej »
« powrót
(pusty)

Numer 4(22)2018 - W pamięci

Zapraszamy do zakupu najnowszego numeru kwartalnika Fabryka Silesia 4(22)2018 - W pamięci. Pismo dostępne od 13 listopada w Empiku, Kolporterze i Ruchu oraz w sklepie internetowym www.fabrykasilesia.pl/sklep i redakcji kwartalnika przy ul. Teatralnej 4 w Katowicach.

Videoteka